Prawa autorskie do fotografii zamieszczanych w sieci

15.12.2008, Marcin Błaszyk

Przykłady sytuacji, w których ktoś umieścił wykonaną przez siebie fotografię w portalu takim jak picasa czy flickr, a potem ze zdziwieniem stwierdził, że jakiś, nie przymierzając, bezczelny baran, umieścił je również w swoim profilu, albo wysłał na ten sam konkurs, na który my je wysyłamy, i podpisał własnym nazwiskiem, albo użył jako ilustracji w swojej publikacji, czy na stronie www, można mnożyć w nieskończoność. Pół biedy, choć nikogo nie usprawiedliwiam, jeśli robi to gimnazjalista, ale jeżeli takich czynów dopuszczają się partie polityczne Wpadka PiS czy Agencji? - porażkaroku.pl, albo agencje reklamowe czy choćby, jak opisał to ostatnio na portalu gajec.pl Marcin Ustrycki Małpa z aparatem, jednostki samorządu, z całą pewnością wymaga to odpowiedniej reakcji. Przygoda Pana Ustryckiego, nie jest niestety wyjątkowa, ale jest o tyle ciekawa, że chciał o swoje prawa powalczyć i otrzymał odpowiedź prawnika.Pan Ustrycki fotografował pomniki przyrody znajdujące się w okolicach Rzepina. Zdjęcia publikował je w jednym z portali internetowych. Jakiś czas temu, odnalazł swoje zdjęcie w biuletynie internetowym (BIP) gminy Rzepin w dokumencie przygotowanym przez Agencję Wspierania Inicjatyw Lokalnych S.A. z Poznania. Na wykorzystywanie swojej fotografii zgody nie wyrażał. Zwrócił się więc o wyjaśnienia do gminy Rzepin, która odesłała go do Agencji, twierdząc, że to agencja odpowiada za ewentualne naruszenie.

Gmina oczywiście nie ma racji, bowiem publikując utwór fotografa bez jego zgody, naruszyła jego prawa autorskie. Nie to jednak jest przedmiotem mojego zdziwienia, a odpowiedź prawnika Agencji, który stwierdził, cytuję za panem Ustryckim, że

 

“[…] nawet gdyby Pan wykazał, że jest autorem niniejszej fotografii, to i tak nie przysługują Panu żadne roszczenia z tytułu zamieszczenia jej w Strategii Rozwoju Gminy Rzepin. Zgodnie bowiem z przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U.2006.90.631) przewidzianej w tym akcie ochronie podlegają jedynie utwory. Utworem jest natomiast każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze. Przesłanka indywidualności zostaje spełniona wtedy, gdy utwór wywołany jest niepowtarzalną osobowością twórcy oraz gdy ma charakter statystycznie jednorazowy,niepowtarzalny. Zatem, jeżeli dzieło już wcześniej powstało albo jest statystycznie prawdopodobne wytworzenie go w przyszłości przez inną osobę, nie może uznać, że ma ono charakter indywidualny. […]

 

Według zacytowanej wypowiedzi utworem nie jest zdjęcie wykonane w ustalonym przez autora ujęciu, odpowiednio wykadrowane, przedstawiające wybrany, w tym przypadku wyselekcjonowany według obranej reguły, obiekt, wykonane nieprzypadkowo, przy określonym natężeniu światła, itd. itp. Czy to nie wystarcza dla uznania wkładu twórczego i indywidualnego charakteru utworu?

 

Dla przykładu zażądałbym w tej sprawi trzykrotności należnej opłaty licencyjnej zarówno od gminy, jak i od agencji.

 

I jeszcze na marginesie, dla pana prawnika, który uznał, że zdjęcie elementu przyrody można statystycznie wykonać tak samo w przyszłości, polecam myśl Heraklita, którą poznają dzieci w gimnazjum, na pierwszych lekcjach fizyki:

 

“Wszystko płynie, nic nie trwa, nie podobna wstąpić dwa razy do tej samej rzeki, bo już inne napłynęły w nią wody”.

 

(cyt. według Władysław Tatarkiewicz, Historia Filozofii, T1., s. 31, Warszawa 2004)

Opublikowane w Prawa autorskie

2 Responses

  1. Marcin

    Wg mnie prawnik z tej Agencji nie udzielił odpowiedzi prawdziwej wg swojej najlepszej wiedzy, a udzielił jej zgodnie z interesem Agencji jaką reprezentuje, stąd też na miejscu autora zdjęcia dochodziłbym roszczeń w sądzie o ile przedstawiciele Agencji nie byliby chętni na ugodę, w której zadość by uczynili autorowi, fotografowi.

  2. Marshall

    < a href = “http://google.com/?p=31&lol= murdered@close.brandywine”>.< / a >…

    tnx!!…

Skomentuj

Uwaga: Komentarze są moderowane. Twój komentarz pojawi się po autoryzacji.