Odpowiedź na pytania czytelnika – przeniesienie praw autorskich

2011-02-25 Komentarzy: 1

Powiedzmy, że jestem plastykiem-ilustratorem, autorem ilustracji. Zgłaszają się do mnie firmy/jak i osoby prywatne zarówno z całej Europy, jak i z USA. Chcą zakupić moje ilustracje na wyłączność (mieć do nich pełne prawa, tak, żebym nie mógł w ogóle ich już nigdy wykorzystywać, natomiast oni chcą mogliby z nimi zrobić wszystko (od przeróbek, wystawiania jako swoich np. na wystawach, dalszej odsprzedaży itd.). Powiedzmy, że mi to nie przeszkadza i akceptuję to (chciałbym to np. potraktować na zasadzie jakby ilustracji na zamówienie, do której zrzekam się jakichkolwiek praw na rzecz nabywcy (z tym, że mamy tu do czynienia z sytuacja nieco inną – ilustracja jest już gotowa, potencjalny nabywca ją ogląda na mojej stronie, pasuje mu do czegoś – i wtedy ją nabywa).

Nie ma problemu, by przenieść prawa autorskie do utworów już istniejących, o ile nie zostały one przeniesione wcześniej i nadal przysługują twórcy. Istnieje też możliwość udzielenie licencji wraz z prawem do dokonywania opracowań danej ilustracji. Wtedy, jeżeli licencja nie będzie licencją wyłączną, twórca ilustracji będzie mógł udzielić takiej samej licencji wielu podmiotom.

Kwestia druga z tym wszystkim związana: czy można załatwić to jakimś oświadczeniem w formie elektronicznej, regulaminem na stronie, typu ?że w przypadku nabycia ilustracji widniejącej na moje stroni zrzekam się wszystkich praw i przenoszę je na kupującego??. W swoim artykule wspomniał Pan o koniecznym podpisie (umowie pisemnej). Czy jednak można to załatwić jakoś prościej, oświadczeniem elektronicznym, które byłoby wiążące prawnie (trudno bowiem mi np. wysyłać listownie umowę do klientów w USA, Indiach itp.) Przy cenie ilustracji np. 40 zł byłoby to nieopłacalne.
Jeśli jest jednak w żaden sposób to niemożliwe prawnie (do przeprowadzania) (tzn. nie jest wiążące prawnie) – może np. wystarczy jakieś oświadczenie umieszczane przez mnie na stronie ze skanowym podpisem (do pobrania przez nabywcę) Jeśli też to nie wystarcza, może przesłanie oświadczenia/umowy ze skanem podpisu pocztą elektroniczną do nabywcy.

Przepisy ustawy chronią przede wszystkim twórcę. Jeżeli umowa nie zostanie zawarta na piśmie, jest nieważna. Jej postanowienia nie wiążą stron. Wymogu formy pisemnej nie spełnia email lub wymiana skanów podpisanych dokumentów. W sytuacji w której nabywający utwór nie zawrze pisemnej umowy o przeniesienie autorskich praw majątkowych zawsze będzie narażony na roszczenie twórcy o zaniechanie korzystania z utworu. To więc nabywający, nie twórca winien zadbać o zawarcie umowy w przewidzianej przepisami formie.

Ostatnia rzecz z tym związana. Czy nabywca, który zyska pełne prawa do mojej ilustracji (przy mojej pełnej akceptacji) – ma obowiązek np. w dziele, w pracy w którym je wykorzysta (jako ?swoje?) umieścić moje imię i nazwisko, czy też nie ma takiej konieczności.

Nabywający majątkowe prawa autorskie ma obowiązek informować o nazwisku twórcy. Prawo do autorstwa utworu jest prawem osobistym, którego nie można zbyć. Twórca może jednak nie korzystać ze swojego prawa i zrzec się jego wykonywania. Może więc nie domagać się oznaczania swoim nazwiskiem utworu.

Komentarze:

  1. Jacek

    Warto by dodać, że zawierając umowę np. mailem – można, co najwyżej, udzielić licencji niewyłącznej na korzystanie z utworu.

    Druga sprawa, o której tu nie wspomniano, to pola eksploatacji. Udzielając licencji możesz określić obszar wykorzystania swojego dzieła – np. zwielokrotnianie i wprowadzanie do obrotu w czasopiśmie wydawanym w Polsce.

    Sprawa trzecia, ktorą warto zanalizować w kontekście pytania, to jakie prawo autorskie będzie obowiązywało gdy strony umowy są z różnych krajów (tutaj jest totalny rozjazd, nawet w samej Unii).

    Pozdrawiam!

Skomentuj