Umowy przenoszące autorskie prawa majątkowe oraz umowy licencyjne – wybrane zagadnienia

2011-02-01 Komentarzy: 2

Poniższy artykuł powstał w ramach podsumowań konsultacji prawnych dla startupów, jakie prowadziliśmy w ramach projektu StartUp-IT i ukazał się w serwisie StartUp-IT.pl w dniu 09.12.2010 r.

Umowy przenoszące autorskie prawa majątkowe oraz umowy licencyjne – wybrane zagadnienia

Zgodnie z przepisami art. 17 i 41 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2006 Nr 90, poz. 631 z późn. zm.), dalej zwanej: prawem autorskim, twórcy przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu. Twórca jest zatem uprawniony do podejmowania wszelkich czynności prawnych zmierzających do umożliwienia innym osobom korzystania i rozporządzania jego utworem.Pomijając przypadek nabycia autorskich praw majątkowych w drodze dziedziczenia, inna osoba może nabyć majątkowe prawa autorskie od twórcy lub innego dysponenta tych praw na podstawie umowy o przeniesienie autorskich praw majątkowych (faktycznie będzie to najczęściej umowa sprzedaży mająca za przedmiot te prawa). Ponadto, możliwe jest jedynie upoważnienie innej osoby przez twórcę lub innego dysponenta majątkowych praw autorskich do korzystania z utworu, bez przeniesienia tych praw, co następuje zazwyczaj na podstawie umowy o korzystanie z utworu (tzw. umowy licencyjnej).Poniżej kilka przykładów dla zilustrowania powyższych tez. Wyobraźmy sobie, że mamy dwóch twórców w rozumieniu prawa autorskiego – jednym z nich jest grafik, który stworzył logotyp na zamówienie przedsiębiorcy (zamawiającego), drugim twórcą jest programista, który stworzył na zamówienie tego samego przedsiębiorcy autorski program komputerowy. Dla ułatwienia przyjmujemy, że ww. twórcy stworzyli zamówione dzieła samodzielnie, tj. nie korzystali z gotowych materiałów dostarczonych im przez zamawiającego, ani też materiałów pochodzących od osób trzecich (np. bibliotek open source’owych). Jeżeli przedsiębiorca chce zabezpieczyć swoje interesy prawne, musi pamiętać o dwóch ważnych zasadach.

Zasada pierwsza

Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga w każdym przypadku zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności (zob. art. 53 prawa autorskiego). Wracając do naszego przykładu – niezawarcie przez przedsiębiorcę umowy o przeniesienie autorskich praw majątkowych na piśmie z grafikiem oraz z programistą będzie skutkować tym, że zamawiający nie nabędzie autorskich praw majątkowych ani w odniesieniu do logotypu, ani programu komputerowego. W najlepszym razie, jeśli okoliczności sprawy pozwolą na przyjęcie takiego stanowiska, przedsiębiorca uzyska jedynie licencję niewyłączną na korzystanie z ww. dzieł (logotypu, programu komputerowego). To oznacza, że zarówno grafik, jak i programista nawet po uzyskaniu od przedsiębiorcy pełnej zapłaty za wykonane dzieła, będą mogli wypowiedzieć licencje niewyłączne w terminach określonych w prawie autorskim. To sprawia, że zamawiający nie będzie miał nigdy pewności co do tego, jak długo będzie mógł korzystać z logotypu i aplikacji. Po drugie, zarówno grafik, jak i programista, będą w pewnych przypadkach mieć możliwość udzielenia licencji na korzystanie z ww. dzieł (logotypu, aplikacji) innym osobom niż zamawiający – pomijam z uwagi na ramy tego artykułu problematykę znaków towarowych, tajemnicy przedsiębiorstwa i nieuczciwej konkurencji, gdzie zamawiający może poszukiwać ewentualnej ochrony swych praw. Celem uniknięcia niepewności oraz ewentualnych sporów z twórcami, zamawiający powinni możliwie zawsze, z wyłączeniem przypadków, gdy jest to z oczywistych względów niemożliwe lub nieuzasadnione, dążyć do zawarcia umów o przeniesienie autorskich praw majątkowych na piśmie. Warto nadmienić jeszcze, że formą pisemną nie są emaile, ani dokumenty przesyłane faksem. Tym samym, jeśli strony poczyniły ustalenia co do przeniesienia majątkowych praw autorskich mailowo, wówczas nie zostały spełnione przesłanki dla przejścia autorskich praw majątkowych na zamawiającego.

Zasada druga 

W umowach o przeniesienie autorskich praw majątkowych oraz umowach licencyjnych wymień pola eksploatacji (zob. art. 41 ust. 2 prawa autorskiego). Zgodnie z prawem autorskim, wyżej wymienione umowy obejmują jedynie te pola eksploatacji, czyli sposoby (postacie) korzystania z utworu, które zostały wyraźnie w ich treści wymienione. Nie wnikając w doktrynalne spory prawników, czy skuteczne jest ogólne stwierdzenie, że ?prawa autorskie przechodzą w całości na zamawiającego”, czy też konieczne jest każdorazowo szczegółowe wyliczenie pól eksploatacji, które przesądza o zakresie przeniesienia tych praw lub licencji, nie ulega wątpliwości, że jedynie ten drugi wariant, tj. szczegółowe wyliczenie pól eksploatacji w umowie daje 100% pewność nabycia majątkowych praw autorskich lub uzyskania licencji w zakresie obejmującym wymienione w umowie pola. W przypadku, gdy pola eksploatacji nie zostały wymienione w umowie przenoszącej majątkowe prawa autorskie lub umowie licencyjnej, zamawiającemu pozostaje, w razie sporu z twórcą, liczyć jedynie na przychylne stanowisko sądu, który wydając wyrok zastosuje liberalną wykładnię art. 41 ust. 2 prawa autorskiego.W razie problemów z określeniem pól eksploatacji w umowie, jeżeli utwór nie stanowi programu komputerowego, można posłużyć się przykładowym, szerokim katalogiem pól eksploatacji zawartym w art. 50 prawa autorskiego. Przygotowując umowę o przeniesienie autorskich praw majątkowych lub licencyjną mającą za przedmiot program komputerowy warto skorzystać z wyliczenia pól eksploatacji z art. 74 ust. 4 prawa autorskiego.Wracając do naszego przykładu – przedsiębiorca, który zamówił logotyp i program komputerowy powinien w pisemnych umowach o przeniesienie autorskich praw majątkowych wpisać przynajmniej pola eksploatacji z art. 50 prawa autorskiego (umowa na logotyp) oraz z art. 74 ust. 4 prawa autorskiego (umowa na program komputerowy).Z uwagi na ramy tego artykułu pozostaje jedynie zasygnalizować, że nabycie majątkowych praw autorskich na wszystkich znanych polach eksploatacji nie ?załatwia” nam jeszcze problemu dokonywania zmian w zamówionych utworach oraz korzystania z takich zmodyfikowanych wersji i ich rozpowszechniania. O tym będzie mowa w kolejnym artykule.

Komentarze:

  1. Macin Niebudek

    Znalazłem ciekawą dyskusję na temat praw autorskich tutaj:
    http://answers.onstartups.com/questions/19422/if-im-working-at-a-company-do-they-have-intellectual-property-rights-to-the-stu

    Niestety dotyczy ona USA i ciekaw jestem jak sprawa wygląda w Polsce. Pytanie w dyskusji dotyczy tego “Czy firma zatrudniająca programistę ma prawa do jego prac wykonanych po godzinach?”.

    Przy czym bardziej chodzi o sam proces twórczy, czyli np. jeśli zatrudniam programistę, który pisze dla firmy gry, to proces wymyślania tych gier odbywa się non stop. Najlepsze pomysły przyjść mu mogą pod prysznicem w domu. No i co w tedy? Czy firma w Polsce może uregulować umową, że wszystkie rzeczy, które stworzy pracownik w trakcie okresu zatrudnienia (nie ważne czy siedział w biurze w godzinach pracy, czy też nie) należą do pracodawcy?

  2. Paul

    witam,
    bardzo ciekawy artykuł dotyczący prtzeniesienia praw autorskich. Był dla mnie bardzo pomocny. Nurtuje mnie jednak pewna istotna kwestia, na którą nie mogę znaleźć odpowiedzi:
    Powiedzmy, że jestem plastykiem-ilustratorem, autorem ilustracji. Zgłaszają się do mnie firmy/jak i osoby prywatne zarówno z całej Europy, jak i z USA. Chcą zakupić moje ilustracje na wyłaczność (mieć do nich pełne prawa, tak, żebym nie mógł w ogóle ich już nigdy wykorzystywać, natomiast oni chcą mogliby z nimi zrobić wszystko (od przeróbek, wystawiania jako swoich np. na wystawach, dalszej odsprzedaży itd.).

    Powiedzmy, że mi to nie przeszkadza i akceptuję to (chciałbym to np. potraktować na zasadzie jakby ilustracji na zamówienie, do której zrzekam się jakichkolwiek praw na rzecz nabywcy (z tym, że mamy tu do czynienia z sytuacja nieco inną – ilustracja jest już gotowa, potencjany nabywca ją ogląda na mojej stronie, pasuje mu do czegoś – i wtedy ją nabywa).

    2.Kwestia druga z tym wszytskim związana: czy można załatwic to jakimś oświadczeniem w formie elektronicznej, regulaminem na stronie, typu “że w przypadku nabycia ilustracji widniejącej na moje stronie…zrzekam się wszytskich praw i przenoszę je na kupującego…”.
    W swoim artykule wspomniał Pan o koniecznym podpisie (umowie pisemnej). Czy jednak mozna to załatwić jakos prościej, oświadczeniem elektronicznym, które byłoby wiążące prawnie (trudno bowiem mi np. wysyłać listownie umowę do klientów w USA, Indiach itp.) Przy cenie ilustracji np. 40 zł byłoby to nieopłacalne.
    Jeśli jest jednak w żaden sposób to niemożliwe prawnie (do przeprowadzania) (tzn. nie jest wiążące prawnie) – moze np. wystarczy jakies oswiadczenie umieszczane przez mnie na stronie ze skanowym podpisem (do pobrania przez nabywcę) Heśli też to nie wystarcza, może przesłanie oświadczenia/umowy ze skanem podpisu pocztą elektroniczną do nabywcy.

    3. ostatnia rzecz z tym związana. Czy nabywaca, który zyska pełne prawa do mojej ilustracji (przy mojej pełnej akceptacji) – ma obowiązek np. w dziele, w pracy w którym je wykorzysta (jako “swoje”) umieścić moje imię i nazwisko, czy też nie ma takiej konieczności.

    Z góry dziekuję o podpowiedzi w tym względzie. Nikt nie jest w stanie mi podpowiedzieć, czy można jakoś prostymi środkami (bez korespondencji papierowej) załatwić te kwestie.

    pozdrawiam
    Paul

Skomentuj