Uzupełnienie uzupełnienia, czyli słów kilka o dopuszczalności linkowania w serwisach Web 2.0

2009-01-20 Komentarzy: 5

Marcin w swoim poście Odpowiedzialność blogerów za komentarze – gwoli uzupełnienia, rozwijającym moją wypowiedź na temat odpowiedzialności administratorów serwisów Web 2.0 (w tym blogerów) za treści zamieszczane przez użytkowników (Odpowiedzialność prowadzących blogi i inne serwisy web 2.0 za treści zamieszczane przez użytkowników), poruszył problematykę zamieszczania plików wideo, jakie coraz częściej pojawiają się w tego typu serwisach. To były jednak rozważania dotyczące przypadków, gdy pliki wideo są dodawane przez użytkowników. A jak to wygląda prawnie, gdy administratorzy serwisów Web 2.0 sami odsyłają do plików wideo zlokalizowanych w innych miejscach w sieci, np. w serwisie YouTube. Jest to obecnie dość częstą praktyką, ponieważ daje to możliwość wzbogacenia treści, np. bloga, o ciekawe materiały, które  stanowią pretekst do dyskusji, polemik, czy też są przedmiotem eksperckich wyjaśnień.

Rozważania na temat odesłań do plików wideo należy rozpocząć od kilku uwag ogólnych dotyczących linkowania w świetle obowiązujących regulacji prawnych. W doktrynie prawa autorskiego dość zgodnie przyjmuje się, że tzw. hyperlinking (czyli generalnie: linkowanie) co do zasady nie stanowi naruszenia praw autorskich dysponentów treści, do jakich odsyłają linki. Przyjmuje się bowiem, że  podanie linku jest równoznaczne z podaniem informacji o lokalizacji danego zasobu.

Sprawa się nieco komplikuje w przypadku tzw. deep links, czyli odesłań do zasobów ?wewnętrznych”, zlokalizowanych poza website’s main or home page. W mojej ocenie takie działania również nie naruszają co do zasady praw autorskich osób trzecich, aczkolwiek w każdym przypadku, gdy mamy do czynienia z deep linking do zasobów wykorzystywanych w sposób komercyjny warto zastanowić się, czy nie dochodzi wówczas do popełnienia czynu nieuczciwej konkurencji, np. wskutek spowodowania wymiernego spadku oglądalności strony tytułowej serwisu, do którego zasobów ?wewnętrznych” odsyłamy za pomocą deep links. W takich przypadkach zawsze warto podać kilka informacji, np. o serwisie, do jakiego odsyłamy za pomocą deep links, nie zaszkodzi kilka słów o dysponencie serwisu, odrębny link do strony tytułowej itp.

Do potencjalnych naruszeń praw autorskich (zarówno osobistych, jak i majątkowych), praw ochronnych na znaki towarowe, czy też naruszeń zasad uczciwej konkurencji może dochodzić w przypadku tzw. hotlinking. Z takimi odesłaniami mamy do czynienia wówczas, gdy zasoby znajdujące się na stronie osoby trzeciej stają się elementem naszej poprzez użycie odpowiedniego typu linków (częsta praktyka w przypadku filmików z YouTube). I chociaż dyskusja między prawnikami trwa i wydaje się, że jeszcze przez długi czas nie będzie możliwe udzielenie jednoznacznej odpowiedzi w tym zakresie, to jednak należy zachować szczególną ostrożność  przy tego typu odesłaniach. Po co ćwiczyć na sobie obronę przed sądem, że w ramach hotlinking nie dochodzi do naruszeń chociażby praw autorskich. A jednoznacznych poglądów w doktrynie nie należy spodziewać się w bliższej perspektywie, ponieważ aktualne przepisy np. ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych nie są dostosowane do zjawisk tego typu. Na pocieszenie można wskazać, że o ile takie materiały służą wyjaśnianiu, analizie krytycznej, nauczaniu lub przemawiają za tym ?prawa gatunku twórczości”, można powoływać się na swobodę cytowania (por. art. 29 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych), aczkolwiek trzeba pamiętać o ustawowych wymogach korzystania z prawa cytatu. Pozostaje także tzw. prawo przedruku uregulowane w art. 29 ww. ustawy (tu jednak wraca dyskusja co do zakresu znaczeniowego pojęcia prasa; zob. np. Czy mój blog to dziennik albo czasopismo i czy mam obowiązek go zarejestrować).

Komentarze:

  1. frame

    To można, czy nie można wrzucać filmiki z youtuba?

  2. Nowaker

    Wpis jest dla mnie bardzo ciekawy, ponieważ niedawno dostałem wezwanie z policji o tym, iż na moim forum znajduje się nielegalna mapa. Była ona umieszczona przez użytkownika forum jako hotlink. Dla świętego spokoju odniesienia do obrazka usunąłem, jednak i tak byłem zobligowany do przekazania policji adresu IP użytkownika oraz daty dodania wpisu. Myślę jednak, że ciężko będzie policji cokolwiek udowodnić. Obrazek znajdował się na imageshacku. Nie wiadomo, czy użytkownik forum wgrał tą mapę na serwer, czy tylko znalazł ją gdzieś w internecie.

    P.S. Sugeruję poszerzyć i wydłużyć .

  3. Nowaker

    Poszerzyć i wydłużyć – textarea. Napisałem tag HTML, ale go wycięło.

  4. Pingback: błaszyk-jarosiński » Blog Archive » Czy art. 14 chroni serwisy internetowe?

  5. NiSSeS

    Jeśli własciciel witryny nie życzy sobie deep linking z zewnątrz to może po prostu to wyłączyć i przekierować zawsze na stronę główną. Brak takiego mechanizmu jest jednocześnie zezwoleniem na deep-linking. Po to przeciez są .htaccess i .htpasswd ;) Inaczej to tak jakbyśmy wejście na stronę główną nazywali włamaniem na stronę główną.

Skomentuj