Odpowiedzialność blogerów za komentarze – gwoli uzupełnienia

2009-01-16 Komentarzy: 3

Słusznie przez Krzysztofa przytoczony w poprzednim poście art. 14 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną istotnie stanowi podstawę wyłączenia odpowiedzialności także blogera za treści umieszczane w serwisie przez użytkowników. Chciałbym jednak zwróci uwagę, że Krzysztof opisuje pewną zasadę, od której istnieją wyjątki. Blog jest specyficznym rodzajem serwisu, głęboko związanym z jego twórcą, który tworząc go, często aktywnie uczestniczy w dyskusjach z użytkownikami i przede wszystkim, jest żywotnie zainteresowany tym, jak użytkownicy postrzegają jego wypowiedzi, komentując je. Samo więc niemoderowanie treści komentarzy nie zawsze wyłącza odpowiedzialność. Albowiem przede wszystkim, nie ponosi odpowiedzialności ten, kto nie wie o bezprawności.

Przykład pierwszy

W Kodeksie karnym mamy katalog przestępstw przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej. Jednym z nich jest czyn publicznego znieważenia Prezydenta RP (art. 135 § 2 Kk) .

Abstrahując od mojego osobistego stosunku do osoby, która pełni obecnie najwyższy urząd w Polsce, uważam, że w przypadku zamieszczenia komentarza, który w oczywisty sposób znieważa głowę państwa, poprzez użycie w stosunku do niej słów powszechnie uważanych z obelżywe, należałby uniemożliwić dostęp do tego komentarza, szczególnie w przypadku, gdy bloger wdaje się w polemikę z komentatorem. Nie można w takiej sytuacji zasłaniać się niewiedzą, co do bezprawności. Chyba, że dałoby się udowodnić, że osoba, która prowadzi bloga, nie zna wspomnianego wyżej przepisu. Moim zdaniem pojęcie wiedzy o bezprawności musi dotyczyć tak znajomości normy prawnej ze względu, na którą dany czyn jest bezprawny, jak również umiejętności zakwalifikowania tego czynu, jako naruszającego normę. Wymagania stawiane prawnikowi prowadzącemu bloga, będą oczywiście wyższe, niż te stawiane nastolatce opisującej swoje prywatne przemyślenia dotyczące bieżących wydarzeń społecznych i politycznych.

Przykład drugi

Może się zdarzyć, że prowadzący bloga, umożliwia użytkownikom zamieszczanie krótkich wideokomentarzy. W takiej sytuacji, gdy ktoś zamieści w komentarzu fragment programu telewizyjnego, gdzie wyraźnie widoczne jest logo stacji, bloger raczej nie będzie mógł zasłaniać się niewiedzą, co do bezprawności materiału, bowiem każdy przeciętny użytkownik internetu winien moim zdaniem być świadom, że publikacja takiego materiału narusza majątkowe prawa autorskie ich posiadacza.

Komentarze:

  1. mikoś

    “Abstrahując od mojego osobistego stosunku do osoby, która pełni obecnie najwyższy urząd w Polsce” – rozumiem, że kolega szczuje, bo tak mówi Gazeta Wyb. i taka jest obecnie mądrość etapu.

  2. Pingback: błaszyk-jarosiński » Blog Archive » Uzupełnienie uzupełnienia, czyli słów kilka o dopuszczalności linkowania w serwisach Web 2.0

  3. Pingback: błaszyk-jarosiński » Blog Archive » Czy art. 14 chroni serwisy internetowe?

Skomentuj