Pytanie aktualne, co potwierdza ogromne zainteresowanie, jakie towarzyszy wyrokowi Sądu Rejonowego w Słupsku z dnia 16 grudnia br., jaki został wydany w sprawie p. Leszka Szymczaka, prowadzącego serwis gazetabytowska.pl (gby.pl) – ta sprawa dotyka tego problemu. Utwierdza mnie w tym przekonaniu także jedna z rozmów, jaką prowadziliśmy po ostatnim Barcampie z dwoma jego uczestnikami, na tyle długo, że wychodziliśmy jako ostatni przed organizatorami. Notabene, i sądy (miałyby zapewne) i doktryna mają problem z udzieleniem odpowiedzi na to pytanie. Oczywiście mam świadomość, jak zróżnicowane są dziś blogi i że jednej, ogólnej odpowiedzi znajdującej zastosowanie do wszystkich blogów nie sposób udzielić.

Poniżej krótka odpowiedź oparta na wykładni przepisów ustawy – Prawo prasowe.

Zgodnie z przepisami wspomnianej ustawy (por. art. 20 ust. 1), wydawanie dziennika lub czasopisma wymaga rejestracji w sądzie wojewódzkim (aktualnie: w sądzie okręgowym) właściwym miejscowo dla siedziby wydawcy. W związku z treścią tego przepisu, zakres pojęć ?dziennik’ oraz ?czasopismo’ ma kluczowe znaczenie dla ustalenia, czy na postawione w tytule pytanie należy udzielić odpowiedzi twierdzącej, czy przeczącej.

Dziennikiem w rozumieniu ustawy jest ogólnoinformacyjny druk periodyczny lub przekaz za pomocą dźwięku oraz dźwięku i obrazu, ukazujący się częściej niż raz w tygodniu (art. 7 ust. 2 pkt 2 ustawy).

Czasopismem jest natomiast zgodnie z ustawą druk periodyczny ukazujący się nie częściej niż raz w tygodniu, a nie rzadziej niż raz w roku; także przekaz za pomocą dźwięku oraz dźwięku i obrazu (por. art. 7 ust. 2 pkt 3 ustawy).

Czy zatem przekaz informacji w ramach bloga wyczerpuje przesłanki do zakwalifikowania go jako dziennik albo czasopismo?

Z pewnością nie mamy w naszej sytuacji do czynienia z:
1)      drukiem, ponieważ informacje na blogu są zapisane w postaci cyfrowej;
2)      przekazem za pomocą dźwięku;
natomiast możemy rozważać ewentualnie, czy przekaz za pomocą dźwięku i obrazu nie dotyczy wielu prowadzonych dziś blogów.

 

W chwili obecnej znaczna część blogów opiera się przede wszystkim na przekazie wyłącznie określonych treści. Takie blogi nie spełniają przesłanek do uznania ich za dziennik albo czasopismo, w związku z czym nie podlegają obowiązkowej rejestracji.   

 

Z uwagi jednak na postęp technologiczny coraz większa liczba bloggerów zamieszcza na swoich blogach video podcasty. Jeśli na określonym blogu pojawiają się wyłącznie video podcasty lub inne formy łącznej prezentacji dźwięku i obrazu, wówczas można zastanawiać się, czy nie mamy do czynienia z przekazem za pomocą dźwięku i obrazu w rozumieniu ustawy – Prawo prasowe, a co za tym idzie, z dziennikiem albo czasopismem wymagającym rejestracji.

 

Zainteresowanych znacznie bardziej rozbudowanymi wyjaśnieniami w tej materii, rekomenduję także lekturę serwisu VaGla.pl.