Rozmawiałem jakiś czas temu z kolegą (absolwentem Politechniki Poznańskiej) na temat postu Marcina o ochronie prawnej algorytmów i tak od słowa do słowa doszliśmy do tematu zasad korzystania przez uczelnie z prac inżynierskich i magisterskich studentów, zwłaszcza jeśli składają się na nie programy komputerowe wraz z dokumentacją. Ta rozmowa dała mi impuls do napisania niniejszego postu, przy czym dla uproszczenia będę się koncentrował wyłącznie na jednym elemencie takich prac dyplomowych, a mianowicie programach komputerowych.

Prawa uczelni do prac dyplomowych (m.in. prac inżynierskich, magisterskich) reguluje art. 15a ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Przepis ten wszedł w życie w dniu 1 września 2005 r., stąd moje rozważania będą dotyczyły stanów faktycznych mających miejsce po tej dacie. Jeśli Wasza sprawa dotyczy zdarzenia, które miało miejsce przed tą datą, możecie zwrócić się do nas z pytaniem dotyczącym Waszej indywidualnej sprawy.

Przechodząc do meritum. Przepis art. 15a przyznaje uczelni w rozumieniu przepisów o szkolnictwie wyższym (a zatem szkole prowadzącej studia wyższe, utworzonej w sposób określony w ustawie – Prawo o szkolnictwie wyższym) pierwszeństwo w opublikowaniu pracy dyplomowej studenta. W związku z tym należy zastanowić się, co oznacza pojęcie opublikowanie. W świetle przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych należy przyjąć, że publikacja oznacza zwielokrotnienie pracy dyplomowej studenta i udostępnienie jej egzemplarzy publicznie. Zatem w przypadku, gdy praca dyplomowa obejmuje program komputerowy chodzi o jego pierwsze zwielokrotnienie i rozpowszechnianie przez uczelnię, np. na płytach CD lub DVD (por. w tej kwestii: M. Czajkowska-Dąbrowska, Prawo autorskie i prawa pokrewne. Komentarz, wyd. IV, Kraków 2005, s. 158 i nast., Kantor Wydawniczy Zakamycze).

Problematyczna jest natomiast ocena sytuacji, gdy uczelnia nie zwielokrotnia programu komputerowego będącego pracą dyplomową studenta na nośnikach materialnych, lecz udostępnia go jako pierwsza w sieci. W doktrynie prawa autorskiego przeważa zdanie, że udostępnienie utworu on-line nie stanowi jego publikacji (Ibidem, s. 160 i nast.). Aczkolwiek można również spotkać się z poglądem, że publikacja może być jednym z elektronicznych sposobów eksploatacji utworów i może polegać np. na publicznym udostępnieniu takiego elektronicznego egzemplarza w sieci komputerowej (zob. A. Nowicka, System Prawa Prywatnego. Prawo autorskie, red. J. Barta, wyd. II, Warszawa 2007, s. 99, Wydawnictwo C.H. Beck).

Stąd należałoby przyjąć, że uczelnia ma pierwszeństwo dokonania zwielokrotnienia programu komputerowego stworzonego w ramach pracy inżynierskiej lub magisterskiej studenta oraz udostępnienia jego materialnych egzemplarzy (np. płyt CD lub DVD z nagranym programem) publicznie, natomiast czy może udostępniać go jako pierwsza on-line sprawa jest dyskusyjna, aczkolwiek nie można z góry zanegować takiego uprawnienia uczelni. .

Dla studentów bardzo ważne jest zdanie drugie art. 15a ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, które przewiduje, że jeżeli uczelnia nie opublikowała pracy dyplomowej w ciągu 6 miesięcy od jej obrony, student, który ją przygotował, może ją opublikować, chyba że praca dyplomowa jest częścią utworu zbiorowego. Zatem jeśli upłynie 6 miesięcy od dnia obrony, a uczelnia nie opublikowała programu komputerowego, student może bez przeszkód, o ile nie jest to utwór zbiorowy, opublikować pod swoim nazwiskiem stworzony przez siebie w ramach pracy inżynierskiej lub magisterskiej program komputerowy.

W braku innych przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych regulujących kwestię majątkowych praw autorskich do prac dyplomowych studentów uważam, że podmiotem majątkowych praw autorskich do programu komputerowego stworzonego w ramach pracy inżynierskiej lub magisterskiej jest student. Dlatego może on swobodnie rozporządzać swym programem oraz sprzeciwiać się wszelkim bezprawnym ingerencjom w sferę jego praw. Nawet jeśli na danej uczelni studentów wiążą postanowienia dokumentu regulującego kwestię praw autorskich do prac dyplomantów, np. regulaminu studiów inżynierskich lub magisterskich, to nie stanowią one nigdy podstawy do przeniesienia autorskich praw majątkowych na uczelnię. Aby osiągnąć taki skutek uczelnia musiałaby bowiem zawrzeć ze studentem pisemną umowę o przeniesienie autorskich praw majątkowych do programu komputerowego. Ewentualnie taki skutek uczelnia może osiągnąć poprzez zamieszczenie odpowiedniej klauzuli w innej umowie ze studentem, np. o udział w projekcie badawczym, czy też prosząc studentów o podpisanie odpowiedniego dokumentu na początku studiów.

Zapisy wspomnianego regulaminu studiów mogą co najwyżej stanowić podstawę do korzystania przez uczelnię z programu komputerowego w ramach licencji niewyłącznej, która jednak co do zasady zawsze może zostać wypowiedziana przez studenta.

Nie chcąc nadmiernie rozbudowywać niniejszego postu zaznaczam, że w mojej ocenie, poza zupełnie wyjątkowymi przypadkami, promotor nie może być traktowany jako współautor pracy dyplomowej studenta, a w omawianej sytuacji stworzonego przez studenta programu komputerowego.

Reasumując, wszelkie próby wykorzystywania przez uczelnię lub promotora programów komputerowych stworzonych przez studentów w ramach prac inżynierskich lub magisterskich, stanowią – poza opisanymi przez mnie wyżej sytuacjami wyjątkowymi – naruszenie majątkowych praw autorskich studenta.

A co z programami tworzonymi przez studentów na laboratoriach? Sprawa przedstawia się identycznie. O ile nie ma żadnej pisemnej umowy pomiędzy uczelnią a studentem w przedmiocie przeniesienia autorskich praw majątkowych do programu komputerowego, uprawnionym do jego wyłącznego używania jest student i co najwyżej w treści aktów obowiązujących na uczelni można doszukiwać się podstaw udzielenia przez studenta licencji niewyłącznej na rzecz uczelni.