Prywatność w serwisach Web 2.0

2008-04-20 Skomentuj

Postęp techniczny stwarzał i nadal stwarza prawnikom nowe wyzwania dla skutecznej ochrony prywatności i danych osobowych. Przypadki naruszania dóbr osobistych, w tym prywatności człowieka, nasilają się wraz z gwałtownym rozwojem środków masowego komunikowania. Nowe formy publicznego udostępniania wypowiedzi oraz rozmaitych materiałów stwarzają poważne trudności w sferze ochrony przed rozpowszechnianiem stwierdzeń nieprawdziwych, zniesławiających lub w jakikolwiek sposób naruszających dobra osobiste. Ingerencja w naszą prywatność, dostęp niepowołanych osób do informacji na nasz temat i możliwość bezprawnego wykorzystania tego typu informacji to główne obawy jakie ostatnio towarzyszą użytkownikom sieci, bowiem zarzuty tego rodzaju kierowane są obecnie przede wszystkim pod adresem Internetu. W literaturze prawniczej dyskutuje się nad tym, jak zapewnić ochronę i kontrolę wykorzystania danych osobowych przy nowoczesnych możliwościach przepływu informacji. Niebezpieczeństwo, na jakie zwraca się uwagę, polega też na możliwości wyjawienia poufnych danych, ich przetwarzania lub możliwości ich fałszowania, zmieniania itd. Problemem jednak, który wysuwa się na pierwszy plan, są nowe zagrożenia w sferze prywatności jednostki, w szczególności w przypadku serwisów internetowych Web 2.0, w których działaniu podstawową rolę odgrywa treść generowana przez użytkowników danego serwisu.

Nie będę tutaj podejmował próby definiowania Web 2.0, która swoim zakresem obejmuje tak wiele różnorodnych stron, że trudno byłoby jednym słowem określić czym tak naprawdę Web 2.0. jest (poza tym, że nie jest tradycyjną stroną internetową). Serwisy Web 2.0 dają swoim użytkownikom nieograniczone wręcz narzędzie we wspólnym tworzeniu stron WWW. Mają charakter dynamiczny w odróżnieniu od tradycyjnych serwisów internetowych. Celem twórców Web 2.0 jest to, żeby sieć dawała swoim użytkownikom jak największą możliwość interakcji (budowanie sieci kontaktów) i integracji oraz personalizacji stron dla własnych potrzeb. Użytkownicy serwisu Web 2.0 korzystając z niego, w mniejszym lub większym stopniu dostarczają ich zawartość (np. zdjęcia, pliki wideo, pliki muzyczne, linki do innych stron) i w ten sposób tworzą swoistą społeczność, która zaczyna ze sobą współpracować i żyć własnym życiem. Grono.net, nasza-klasa.pl, myspace.com, linkedin.com i wiele, wiele innych, to właśnie przykłady serwisów, które w fenomenalny sposób zaspakajają naturalne potrzeby współpracy z innymi ludźmi, a także wymiany doświadczeń, informacji czy zainteresowań. Do tej pory ?anonimowy? użytkownik Internetu uzewnętrznia się, pokazuje innym użytkownikom swoje zdjęcia, opisuje swoje życie, dzieli się swoimi spostrzeżeniami, udziela informacji, do których w tradycyjny sposób nie mielibyśmy dostępu. Rodzi to oczywiście szereg pytań na temat prywatności w sieci. Przecież uczestnicząc w określonym serwisie godzimy się na to, że ktoś obcy ma dostęp do informacji o nas, których normalnie nie zawsze chcielibyśmy mu przekazać. To jedna rzecz, w końcu widzieliśmy ?na co się piszemy? logując się do serwisu. Druga rzecz to taka, że tak naprawdę nie wiemy co dana osoba może zrobić z informacjami posiadanymi na nasz temat, w jaki sposób je spożytkuje. Może przecież to uczynić niekoniecznie w sposób zgodny z prawem, niekoniecznie w sposób, w który sobie tego życzymy. Co w przypadku kiedy ktoś w sposób nieuprawniony wejdzie w posiadanie naszych danych osobowych? Jest to pewne ryzyko, z którego większość z nas tak naprawdę nie zdaje sobie sprawy lub je bagatelizuje.

Zakładając profil na jednym z portali społecznościowych oraz serwisów Web 2.0 musimy mieć świadomość, że wpisane przez nas dane mogą zostać wykradzione i wykorzystane przez osoby niepowołane. Podanie w Internecie szczegółowych danych osobowych jak adres zamieszkania, numer telefonu oraz adres poczty elektronicznej może spowodować poważne konsekwencje. Nie oznacza to jednak, że należy unikać tego rodzaju serwisów, które przecież tworzone są przez użytkowników i dla użytkowników. Musimy mieć świadomość, po co i komu ujawniamy swoje dane, oraz przestrzegać kilku podstawowych zasad. Przed podaniem szczegółowych danych osobowych należy zapoznać się z regulaminem serwisu, nie należy również podawać wszystkich informacji nas dotyczących (najlepiej podawać ich możliwie jak najmniej). Nie udostępniajmy wprowadzonych danych wszystkim użytkownikom, ale jedynie osobom z kręgu naszych ?znajomych?. Jeśli chcemy pozostać na kilku serwisach, portalach w pełni anonimowi, korzystajmy z kilku pseudonimów, które nie będą powiązane lub nie będą wskazywać na nasze prawdziwe dane podane w jednym z serwisów. W przypadku komunikacji z osobami dopiero co poznanymi na portalach społecznościowych wykorzystujmy skrzynki pocztowe oferowane w ramach tego serwisu.

W niniejszym artykule specjalnie pominąłem kwestię wdrożenia istniejących lub aktualnie rozwijanych odpowiednich rozwiązań technicznych, które mogą relatywnie skutecznie zabezpieczyć ochronę danych osobowych (np. kryptografia, filtry). Chciałem uwidocznić, że dla ochrony w sieci konieczne są również wysiłki w celu podniesienia świadomości użytkowników co do zagrożeń występujących w Internecie. To dostawca usług internetowych powinien informować użytkownika końcowego o zagrożeniach dla ochrony prywatności związanych z korzystaniem z sieci, technicznych środkach ograniczających niebezpieczeństwa związane z przechwytywaniem lub modyfikowaniem materiałów przesyłanych w sieci oraz o możliwości korzystania z Internetu anonimowo lub pod pseudonimem, ale jak widać wiele również zależy od nas samych. Przestrzeganie powyższych zasad umożliwi nam pełne korzystanie z możliwości jakie daje nam Web 2.0, a uczestnictwo w tego rodzaju serwisach może być dla nas dobrą zabawą i okazją do nawiązania nowych kontaktów towarzyskich lub biznesowych czy odnalezienie starych znajomych bez niepotrzebnego zwiększania ryzyka ataku na naszą prywatność.

Pamiętajmy! W przypadku gdy w związku z korzystaniem z danej strony następuje jakiekolwiek przetwarzanie danych osobowych, strona taka powinna być tak zaprojektowana, aby w sposób wyraźny zawarte w niej było, łatwo dostępne, odesłanie do zasad przyjętych co do przetwarzania takich danych, łącznie z warunkami dostępu każdej jednostki do własnych danych osobowych i warunkami anonimowego korzystania. Zespół takich zasad umieszczany jest na stronie internetowej w formie dokumentu, najczęściej określanego mianem polityki prywatności. Jak taki dokument powinien być skonstruowany, co powinien zawierać? O tym postaram się napisać niebawem w następnym poście.

Skomentuj